Tradycyjnie postanowiłam wsiąść udział w akcji Craftujemy dla Hospicjum Cordis
Tym razem powstało coś bardzo bardzo pożytecznego mianowicie Lovisie ♥
Te maleństwa to maskotki które mają pomóc w trudnych chwilach , tych w szpitalu, w hospicjum czy w domu.
Są bardzo radosne, kolorowe i mięciutkie. Poza tym mają wiele zastosowań : można je podłożyć pod głowę, przytulić się tak po prostu, podłożyć pod nadgarstek podczas gdy ma się wenflon ( ja mam z tym problem, gdyż wenflon zawsze mam wbijany w nadgarstek i bardzo mnie to boli, często jest tak że jest nie szczelny i trzeba coś podłożyć ostatnio uszyłam serduszko teraz wezmę Lovisia) , można pobawić się jego długimi włosami które zrobione są z bawełnianych pasków, no i oczywiście można się pouśmiechać do niego :)
Są bardzo radosne, kolorowe i mięciutkie. Poza tym mają wiele zastosowań : można je podłożyć pod głowę, przytulić się tak po prostu, podłożyć pod nadgarstek podczas gdy ma się wenflon ( ja mam z tym problem, gdyż wenflon zawsze mam wbijany w nadgarstek i bardzo mnie to boli, często jest tak że jest nie szczelny i trzeba coś podłożyć ostatnio uszyłam serduszko teraz wezmę Lovisia) , można pobawić się jego długimi włosami które zrobione są z bawełnianych pasków, no i oczywiście można się pouśmiechać do niego :)
Przyznam że na początku miała to być rakieta ale chyba mi nie wyszło i powstało takie Lovisiowe maleństwo. Całkiem przypadkiem bo szycie ich było spontaniczne, na samym końcu przyszyłam jeszcze serduszko.
Nazwa też nasunęła mi się tak po prostu, od love lovusie lovelasie które powtarzałam sobie i tak kombinując powstał Loviś :) Ich całkowita długość to 45 cm ,bez włosów 22 cm, szerokość 12 cm.
Materiały 100% bawełniane, wypełniacz do poduszek.
Nazwa też nasunęła mi się tak po prostu, od love lovusie lovelasie które powtarzałam sobie i tak kombinując powstał Loviś :) Ich całkowita długość to 45 cm ,bez włosów 22 cm, szerokość 12 cm.
Materiały 100% bawełniane, wypełniacz do poduszek.
